sportonline.pl

sport w najlepszym wydaniu

Podsumowanie 5. etapu Tirreno-Adriatico

Tirreno – Adriatico ze zmianą lidera. Rafał Majka wciąż liczy się w walce o najwyższe cele. 5 Etap wyścigu wygrał Simon Yates (Mitchelton Sport). Został on jednocześnie liderem klasyfikacji generalnej. Rafał Majka (Bora-Handsgrohe) zajął trzecie miejsce.

Pierwsza nieudana ucieczka

Długość piątego etapu „wyścigu dwóch mórz” zwanego również królewskim wyniosła 202 kilometry, a jego metę zaplanowano w pobliżu stacji narciarskiej Sassotelto. Trasa zawierała kilka krótkich, lecz ostrych, wręcz wspinaczkowych podjazdów, jak Santa Margherita (3,4 km, 7,5%) czy San Ginesio (6,7 km, 4,4%).

Zaraz po starcie do ataku ruszyła grupa zawodników na czele z Mathiasem Frankiem, Marciem Canolą, Julienem Bernardem i paroma innymi. Po drugiej premii do peletonu wycofali się Canola i Carretero, jednakże poczynania czołówki i tak cały czas były pod kontrolą peletonu.

Simon Yates wychodzi na prowadzenie

Jakieś 5 kilometrów przed metą na atak zdecydował się Simon Yates. Brak reakcji ze strony rywali pozwolił mu na dosyć szybkie osiągnięcie przewagi. Za plecami zawodnika walczyli ze sobą Rafał Majka, Fausto Masnada, Geraint Thomas i Aleksandr Vlasov. Trudów wspinaczki wyraźnie nie wytrzymał dotychczasowy lider – Michael Woods (EF Pro Cycling).

Brytyjczyk rozpoczął ostatni etap wspinaczki z przewagą wynoszącą pół minuty. Jechał jednak w pełnym skupieniu aż do mety, łapiąc po drodze jeszcze kilka sekund przewagi nad przeciwnikami.

Rafał majka narzucał z kolei tempo grupie pościgowej, walcząc o koszulkę lidera wyprzedził Vlasova. Niestety jednak na finiszu dał się ograć dość pasywnie jadącemu Thomasowi. W rezultacie nasz kolarz zajmuje w klasyfikacji generalnej wyścigu drugie miejsce, do prowadzącego Simona Yatesa tracąc 16 sekund.